Patron

Po kilkunastu miesiącach wspólnych spotkań doszliśmy do wniosku, że należałoby obrać dla nas jakiegoś świętego patrona. Kogoś, kogo życie blisko Chrystusa byłoby dla nas inspiracją; kogo wspólnie moglibyśmy prosić o wstawiennictwo; kogo imię można byłoby umieścić w nazwie naszej wspólnoty, aby odróżnić się od wielu różnych wspólnot młodzieżowych. W przeprowadzonym przez nas demokratycznym głosowaniu wybór padł na świętego Ojca Pio. ;p

Życie nie jest niczym innym, jak tylko wiecznym zmaganiem się z sobą samym i nie zakwita inaczej, jak tylko za cenę cierpienia.

Dotrzymuj zawsze towarzystwa Panu Jezusowi w Ogrodzie Oliwnym, a On będzie umiał wzmocnić cię w godzinach udręk, które nadejdą.

Ojciec Pio „Dobrego dnia!… Myśli na każdy dzień roku”


Ojciec Pio urodził się w Pietrelcinie (Włochy, okolice Neapolu) jako Francesco Forgione w 1887r. Pochodził z wielodzietnej chłopskiej rodziny. Jego rodzice byli bardzo pobożni, co w najmłodszych latach udzieliło się także przyszłemu świętemu. Już wtedy miewał widzenia, w których rozmawiał z Jezusem, Matką Boską i swoim Aniołem Stróżem, doświadczał także obecności diabła. Gdy miał 10 lat, Pietrelcinę odwiedził kapucyński zakonnik, co obudziło w młodym Francesco powołanie do wstąpienia właśnie do tego zakonu. Uczynił to w 1903 r. W cztery lata później złożył uroczyste śluby zakonne, a w 1910 r. został wyświęcony na kapłana. Jego życie naznaczone było wieloma cierpieniami. W początkach swej drogi zakonnej i kapłańskiej o. Pio bardzo podupadł na zdrowiu. Toczył także duchowe i fizyczne walki z diabłem. Dodatkowym cierpieniem były dla niego stygmaty, które nosił na swym ciele przez 50 lat. Z jego postacią wiążą się również inne zjawiska nadprzyrodzone, takie jak: cuda, umiejętność bilokacji (jednoczesnego przebywania w dwóch miejscach), uzdrowienia, wiedza nadprzyrodzona (spowiednikom potrafił sam wymienić ich grzechy), zapach kwiatów lub perfum, który można było wyczuć w obecności świętego, a także lewitacja.

Każdego ranka ojciec Pio odprawiał Mszę Świętą. Resztę czasu przeznaczał na modlitwę i słuchanie spowiedzi. Był także kierownikiem duchowym wielu osób. Swoim podopiecznym zalecał częste korzystanie z Sakramentu Pokuty i Pojednania (nawet cotygodniowe), jak najczęstszą – codzienną Eucharystię, praktykowanie rachunku sumienia, medytację i modlitwę Słowem Bożym. Tymi wytycznymi staramy się podążać we wspólnocie. Naszym spotkaniom często towarzyszy Msza Święta, a opiekujący się nami kapłan, ks. Artur Szymczyk, zawsze zasiada do konfesjonału, aby wszyscy potrzebujący mogli skorzystać ze spowiedzi. Sporo czasu poświęcamy także na Adorację Najświętszego Sakramentu i rozważanie Słowa Bożego. Staramy się także zagłębiać w życie i nauki św. Pio z Pietrelciny.

Większość życia kapłańskiego o. Pio spędził w San Giovanni Rotondo. Tam też zmarł 23 września 1968 r. W ten dzień jako wspólnota szczególnie powierzamy się naszemu patronowi. Podczas uroczystej Mszy Świętej towarzyszą nam jego święte relikwie. Jak na razie nie udaliśmy się jeszcze z pielgrzymką do sanktuarium w San Giovanni Rotondo, ale kto wie, może uda nam się to w przyszłości? Póki co staramy się postępować według jego słynnego powiedzenia: Módl się, żyj nadzieją (wierz) i nie martw się.

Jednym z ważnych dla nas haseł przewodnich jest modlitwa, którą Ojciec Pio jako spowiednik często zadawał penitentom w ramach pokuty. Postanowiliśmy, że powinna ona stać się mottem naszej Wspólnoty. Brzmi następująco:
«Przeszłość moją, o Panie, polecam Twemu Miłosierdziu.
Teraźniejszość moją polecam Twojej Miłości.
A moją przyszłość oddaję w ręce Twojej Opatrzności.»