Świadectwo Ani

Ania, Diecezjalne Dni Młodzieży w Hartowcu:
Gdy zobaczyłam plakat o Diecezjalnych Dniach Młodzieży, to wiedziałam, że chcę tam być. Byłam bardzo podekscytowana, że tam pojadę. Nic szczególnego duchowo nie działo się ze mną na początku. Pierwszy taki objaw odczułam przy spowiedzi, tzw. „stojącej”, bez pośrednictwa konfesjonału. Pierwszy raz spowiadałam się w ten sposób, i to było niesamowite! Gdy ksiądz do mnie mówił, miałam łzy w oczach i czułam, że Pan jest blisko mnie. Konferencje dały mi dużo do myślenia i uświadomiły mi, jak łatwo odejść od Boga. Przełomowym momentem był Wieczór łaski i chwały. Przyszłam w połowie i zauważyłam, że niektórzy płaczą, pomyślałam, że to dziwne, ale po chwili ja sama zaczęłam płakać, zaczynałam i przestawałam tak z 5 razy. Poczułam drgawki, spokój na sercu, dotkniecie mnie niewidzialną ręką. Wiedziałam, że to był Bóg i że teraz moje życie ma wyglądać inaczej. Zdałam sobie sprawę z tego, że ranię Boga przez to, że nie wierzę w siebie, porównuję się do innych. Teraz jestem inną osobą, nie zapominam o codziennej modlitwie rano i wieczorem, bo zdałam sobie sprawę jakie to jest ważne. Staram się wierzyć w siebie i nie popełniać ciągle tych samych grzechów, czuję w sobie moc. Przy okazji poznałam fantastycznych ludzi, czas podczas spotkania był dobrze zorganizowany, nie musieliśmy się ciągle modlić, były nawet koncerty! Nie mogę doczekać się kolejnych Diecezjalnych Dni Młodzieży, wszystkich zachęcam do wzięcia udziału za rok!